Czy pisanie o barszczu ponad tydzień po Bożym Narodzeniu jest bez sensu? Nie koniecznie.
My na przykład zawsze w Wigilię przygotowujemy więcej uszek - zazwyczaj dwa razy tyle ile jesteśmy w stanie zjeść. Połowa trafia, więc do zamrażalnika i czeka na specjalna okazję, taką jak chociażby trzeci stycznia - dzień, w którym zatęskniliśmy za barszczem.



















